poniedziałek, 24 listopada 2014

Rozdział 1


JUSTIN

Siedziałem w studiu, ćwicząc na kolejny koncert. Już mnie to trochę męczy, od miesiąca ciągle ćwiczę, nie miałem ostatnio w ogóle wolnego.
Właśnie skończyliśmy, więc stwierdziłem, że czas wreszcie spotkać się z moją dziewczyną - Jasmine. Tak, Jasmine Villegas. Znów byliśmy razem. Po kilku miesiącach od rozstania uświadomiłem sobie, że nie potrafię bez niej żyć i poprosiłem o jeszcze jedną szansę.
- Hey, Jas - powiedziałem, gdy odebrała telefon. - Spotkamy się dziś?
- Justin, dzisiaj nie dam rady - odpowiedziała. - Niestety już jestem umówiona. Może w środę?
- Ehh...okay. To do zobaczenia.
Wsadziłem telefon do kieszeni i wyszedłem z budynku. Nie miałem ochoty wracać do domu. Ostatnio było tylko: dom, studio, studio, dom. Znudziło mi się to już.
Zamówiłem sobie kawę w Starbucks i zacząłem szukać wolnego stolika. Nagle zobaczyłem pewną dziewczynę. Była smutna. Zdecydowałem, że podejdę do niej.
- Mogę się dosiąść? - zapytałem z uśmiechem. 
- Jasne, siadaj.
Nawet na mnie nie spojrzała. Trochę mnie to zdziwiło, bo zwykle pierwsze po usłyszeniu mojego głosu było spojrzenie i pisk. A teraz? Zachowywała się, jakby nigdy o mnie nie słyszała...dziwne...



ROSALIE

"To jest Justin Bieber? - zastanawiałam się. - Nie wygląda jak na zdjęciach, w gazetach czy na ekranie".
- Mam na imię Justin - odezwał się po chwili.
- Rosalie - uśmiechnęłam się.
- Piękne imię.
- Dziękuję - po raz pierwszy spojrzałam mu w oczy.
Chłopak zapytał mnie, co się stało, gdyż zobaczył, że płakałam. Przez chwilę zastanawiałam się, czy mu powiedzieć, czy nie, ale w końcu zdecydowałam i z przykrością oraz łzami w oczach oświadczyłam, że mój brat przedawkował narkotyki i leży w szpitalu. Justin stwierdził, że to faktycznie zła wiadomość, ale to nie powód do płaczu, bo na pewno z tego wyjdzie. W sumie to miał rację. Ale co, jeśli jednak nie? Tylko mój brat, tylko on mnie rozumiał. Nie wiem, co bym zrobiła, gdyby jego zabrakło. W końcu to on pomagał mi spełniać marzenia.
Rozmawialiśmy dość długo. w pewnej chwili Justin oznajmił, że będzie się zbierał do domu. Wymieniliśmy się jeszcze numerami, po czym wyszedł, a ja siedziałam tak jeszcze przez chwilę i też wróciłam do domu.
- Już jesteś? - zdziwiłam się na widok mamy.
- Tak, przyszła do niego Lilianne - odpowiedziała.
- Wszystko już między nimi dobrze?
No wiesz...nie do końca...


No, jest pierwszy rozdział =D Jak Wam się podobał? Mam nadzieję, że będziecie chętnie odwiedzać tego bloga ;)
Jedna zasada;
CZYTASZ - KOMENTUJESZ

czwartek, 20 listopada 2014

Info ! ;**

Dziś opublikuję Zwiastun, jednak z racji tego, iż nie mogę utworzyć filmiku (nie chce mi się program włączyć) nie dodam go na mój kanał na YouTubie, tylko zrobię na blogu specjalną zakładkę o nazwie "Zwiastun" ;) Już za około 0,5h-1h będziecie mogli go przeczytać na tym blogu ;**

środa, 12 listopada 2014

Hey! ;**

Hejka !
W zakładce "Bohaterowie" dodałam postaci, które NA PEWNO znajdą się w opowiadaniu ;) Możliwe, że będzie ich więcej, więc będę dodawała na bieżąco nowe postaci (jeśli będzie co dodać :P) ;**